Jackie Evancho – Pie Jesu

Kolejne arcydzieło w wykonaniu dziewczynki o anielskim głosie:

Pie Jesu, Pie Jesu
Pie Jesu, Pie Jesu
Qui tolis peccata mundi
Dona eis requiem
Dona eis requiem

Agnus Dei, agnus Dei
Angus Dei, angus Dei
Qui tolis peccata mundi
Dona Eis requiem
Dona eis requiem

Sempiternam, sempiternam, requiem

Jezusie Miłosierny, Jezusie Miłosierny
Jezusie Miłosierny, Jezusie Miłosierny
Który gładzisz grzechy świata
Daj im odpoczynek
Daj im odpoczynek

Baranku Boży, Baranku Boży
Baranku Boży, Baranku Boży
Który gładzisz grzechy świata
Daj im odpoczynek
Daj im odpoczynek

Wieczny, wieczny odpoczynek.

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Jackie Evancho – zwyciężczyni amerykańskiego Mam Talent

Witajcie :), jakiś czas temu na jednym z profili na facebooku natrafiłam na piosenkę dziewczynki Jackie Evancho. Jak usłyszałam jej głos to się wzruszyłam, gdyż byłto głos dorosłej niemal kobiety w dziewczynce! Zaczęłam więc szukać informacji na jej temat. Czytając jej biografię dowiedziałam się że pochodzi z katolickiej rodziny. To dziecko, dziś jest nastolatką i śpiewa o dziwo klasyczne niemal operowe piosenki, jak prawdziwa śpiewaczka operowa! Postanowiłam podzielić się jej talentem z tymi, którzy może jeszcze nie słyszeli jej pięknego głosu, a mają ochotę na prawdziwą ucztę muzyczno-duchową :).

Zapraszam do posłuchania:

Ojcze nasz w wersji angielskiej :).

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Przyjdź Panie Jezu!

Moi drodzy rozpoczynamy Adwent – czas przygotowania naszych serc na przyjście Pana Jezusa. Prawdą jest, że Jezus przychodzi do nas każdego dnia, zawsze chce z nami przebywać. Już niedługo będziemy wspominać Jego Narodzenie.

Adwent to czas oczekiwania z Maryją. Ona uczy nas jak powinniśmy się przygotować, jak czuwać.

Pan Jezus może przyjść tak naprawdę do nas w każdej chwili i nie wiemy kiedy to nastąpi, dlatego zawsze musimy być gotowi.

Jak to jest trudne w dzisiejszych czasach. Jesteśmy ciągle w biegu, mamy jakieś sprawy do załatwienia, szkołę, pracę, posprzątanie domu, zakupy itd. Czy zdążymy pomyśleć o życiu, o tym jacy jesteśmy, co powinniśmy w sobie zmienić? Czy może te Święta znów będą takie same? Znów pomyślimy tylko o tym jakie prezenty kupić najbliższym i co przyszykować na Wigilię? Czy znowu gorączkowo będziemy się bezsensownie spieszyć, bo nie zdążymy po pracy naszykować Wieczerzy? Zastanawiam się czy ludzie powinni do ostatniej chwili przed Wigilią pracować. Moim zdaniem nie. To jest straszne, że człowiek często nie ma czasu nawet pomyśleć po co tak naprawdę żyje. Czy żyjemy dla pracy, dla siebie, czy dla drugiego człowieka? Nie, nie żyjemy dla siebie, ani dla pracy. Praca ma dla życia, a nie życie dla pracy. Istnieją zawody, które rzeczywiście wymagają, by człowiek był cały czas do dyspozycji. Głównie są to zawody, które służą drugiemu człowiekowi i to rozumiem. Jeśli jednak nie musimy pracować w Wigilię po południu, to spokojnie zajmijmy się przygotowywaniem kolacji, zastanówmy się nad sobą, czy mamy czyste serce, czy powinniśmy coś poprawić w sobie, aby mieć większą wrażliwość na tego, kto jest obok nas.

Powiem Wam, że trudna jest spraw spowiedzi, bo wiem po sobie. Człowiek nieraz miesiącami czy latami zaniedbuje sakrament pokuty i pojednania, aż tu nagle przychodzi Boże Narodzenie czy Wielkanoc i wypadałoby pójść do spowiedzi. I co wtedy? W ostatniej chwili idziemy, stajemy w długiej kolejce i zastanawiamy się dlaczego trwa ona tak krótko, przysłowiowe 5 minut, dlaczego ksiądz się tak spieszy. Właśnie dlatego że ma tyle osób w kolejce, niestety. To dobrze że wtedy więcej osób się spowiada, ale spowiedzi siłą rzeczy trwają krócej i możemy czuć pewien niedosyt.

Pamiętajmy!

W Adwencie odbywają się rekolekcje, to odpowiedni czas na to, aby się wyspowiadać przed Świętami, zastanowić nad sobą. Po to one są :).

Zachęcam siebie i Was do skorzystania z rekolekcji adwentowych i do spowiedzi. Będzie nam lżej, a Święta będą miały piękniejszą atmosferę i będziemy prawdziwie je przeżywać. Pan Jezus prawdziwie na nowo narodzi się w naszych sercach :).

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Jeden komentarz

Papieskie intencje na listopad

W listopadzie Papież Franciszek prosi nas o modlitwę w następujących intencjach:

Intencja ogólna:

„Aby kapłani, którzy przeżywają trudności, doznali pociechy w cierpieniach, wsparcia w wątpliwościach i utwierdzenia w wierności”

Intencja misyjna:

„Aby Kościoły w Ameryce Łacińskiej wysyłały misjonarzy do innych Kościołów jako owoc misji kontynentalnej”

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii, Papieskie intencje | Dodaj komentarz

Pamiętajmy

„Wszystko, co potępiamy u innych, znajdziemy we własnej duszy.”

Seneka

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii, Myśl na dziś | Jeden komentarz

Jesteśmy nosicielami Boga, który wciąż nam się powierza i pozwala nosić

Cierpienie i śmierć Jezusa stało się Mszą św., dlatego na ołtarzu lub obok ołtarza jest Krzyż. „W każde życie chrześcijańskie wpisane jest oddanie życia za wiarę, bo przecież mamy naśladować Chrystusa Ukrzyżowanego(…) Chrześcijanin powinien mieć zawsze rozpostarte ramiona. Jedno ramię to dotknięcie Boga w wierze, w Sakramentach, w Różańcu, w Koronce do Miłosierdzia Bożego, to całe moje życie – to zwykłe chrześcijańskie pełne modlitwy: Ojcze nasz, Aniele Boży Stróżu mój, to chodzenie w obecności Bożej. A drugie ramię podniesione to dotknięcie bliźniego. I wtedy w przedziwny sposób staję się ukrzyżowany. Ale modlitwa, Komunia święta, moje spowiedzi, wszystko musi przejść przeze mnie, by dotknąć drugiego człowieka” – ks. Abp Konrad Krajewski – homilia prymicyjna.

Być Mszą św. po Mszy św. jakże to trudne. Ofiarować siebie drugiemu człowiekowi, nieść Jezusa światu, wyjść z Kościoła i zanieść Jezusa tam, gdzie wydaje się że nie ma dla Niego miejsca. To jednak jest naszą misją w tych ciężkich, pokręconych czasach.

„Wiara jest cudem ufności po ciemku” – ks. Twardowski

„Pomimo moich grzechów, słabości, pomimo moich wad Chrystus mi się ciągle powierza i pozwala nosić, pozwala bym Go reprezentował tam gdzie żyję, choćby to były najciemniejsze zakamarki naszego życia. albo takie drogi, na których wydaje się, że nie ma dla Niego miejsca. Tam mogę Go zanieść tylko ja nikt więcej – tylko Ty” – ks. abp Konrad.

Prymicja ks.abpa Krajewskiego – homilia

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Witajcie :)

Dawno nie pisałam – przepraszam Was bardzo. Moi drodzy proszę Was o propozycje co chcielibyście, abym umieściła na moim blogu. Ostatnio nie mam pomysłów na wpisy. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :).

Jeśli mogłabym komuś z Was pomóc w czymś. Jeśli macie jakiś problem, to proszę piszcie w komentarzu do tego wpisu. W miarę moich możliwości postaram się pomóc, jeśli będę potrafiła :). Trzymajcie się ciepło.

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Być uczniem i świadkiem Chrystusa

Posłuchaj co na ten temat mówi ks. Michał Misiak:

Być uczniem Chrystusa

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Po co spowiadać się księdzu do ucha? – czyli o Bożym przebaczeniu

Przeszłości już nie ma i do nas nie wróci,
przyszłości natomiast jeszcze nie ma i przyjdzie do nas dopiero wtedy, kiedy stanie się teraźniejszością
 – tak naprawdę więc liczy się chwila obecna, liczy się to, aby mądrze i głęboko przeżyć ten czas, który właśnie teraz przeżywamy – w bliskości Boga i w miłości do tych, którzy mnie otaczają”

ks. prof. Mariusz Rosik

Kiedy przyprowadzono do Pana Jezusa kobietę, którą przyłapano na cudzołóstwie Jezus pochylił się i pisał palcem po ziemi. Co jednak pisał? Nie wiadomo, do tej pory pozostaje to tajemnicą. Kobieta zapewne bała się i była niemal przekonana, że zostanie ukamienowana, że to tylko kwestia czasu, bo przecież w Prawie Mojżesz kazał takie kamienować. Pan Jezus jednak postanowił zupełnie inaczej, bo inaczej myślał. Jego myśli były ściśle połączone z miłością i miłosierdziem. Zastanawiające jest to, jak Jezus spojrzał na tą kobietę kiedy już faryzeusze odeszli, kiedy został z nią sam na sam. Na pewno był to wzrok, którego do końca swojego życia nie zapomniała.

A co dzieje się dzisiaj? Może nie widzimy fizycznie Jezusa, może nie możemy Go fizycznie dotknąć, ale wciąż w Kościele powtarzane są Jego słowa: „Niewiasto, gdzież oni są? Nikt Cię nie potępił? i jej odpowiedź: „nikt Panie” oraz odpowiedź Jezusa: I Ja cię nie potępiam. Idź, a odtąd już nie grzesz”. Te słowa są powtarzane przez kapłanów na spowiedziach, tylko w inny sposób. Jednak sens jest ten sam. Nie potępiam tutaj znaczy odpuszczam Tobie grzechy. Idź, a odtąd już nie grzesz, idź w pokoju. Pan odpuścił Tobie grzechy i znak Krzyża na potwierdzenie, że czyni to Jezus ręką kapłana, a nie sam kapłan. Tak jak wtedy kobieta została sam na sam z Jezusem, tak i my teraz odbywamy spowiedź przed Jezusem, który ukrył się w kapłanie po to, aby całe zgromadzenie ludzi, nie musiało słyszeć naszych grzechów i nas nie osądzało. Spowiedź w konfesjonale jest narzędziem delikatności Pana Jezusa, aby nas nie zawstydzać.

Niektórzy pytają: Po co mam się spowiadać księdzu do ucha? Po to by być pewnym, że grzechy zostały nam odpuszczone i aby usłyszeć słowo pociechy i przebaczenia, doznać pomocy, rady co do dalszego życia. To co mówi kapłan na spowiedzi mówi pod natchnieniem Ducha Świętego. Nieraz sam kapłan dziwi się że wypowiedział takie słowa pociechy, że nagle wiedział co ma powiedzieć – to jest właśnie działanie Ducha Świętego.

Jeżeli nieraz usłyszeliśmy ostre słowa na spowiedzi, coś czego rzeczywiście ksiądz nie powinien powiedzieć, to może znak, że nie wsłuchał się w głos Ducha Świętego, albo niepotrzebnie się pospieszył. Jeżeli jednak powiedział coś stanowczo i głośniej, a było to dobre i potrzebne, to po jakimś czasie zastanowimy się nad tym i odkryjemy to, że tak było trzeba powiedzieć.

Wiara ratuje życie

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Ks. Marek Bałwas – nowe świadectwo :)

Zachęcam do obejrzenia: 🙂

https://youtu.be/mhS9oeyoZQk

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | 2 komentarze